Procesja Bożego Ciała sprawia, że Chrystus staje się obecny w wioskach i miastach świata. Jednakże ta obecność (...) nie powinna być sprawą jednego dnia, hałasem, które się słyszy i zapomina.

To przejście Chrystusa przypomina nam, że powinniśmy odkrywać Go również w swoich codziennych zajęciach. Uroczystej procesji dzisiejszego czwartku powinna towarzyszyć cicha i prosta procesja codziennego życia każdego chrześcijanina, człowieka takiego jak inni, ale posiadającego szczęście otrzymania wiary i Bożej misji, żeby postępować w taki sposób, by odnowić orędzie Pana na ziemi (...)


 

 

1. Zbliżam się w pokorze i niskości swej Wielbię Twój Majestat,
skryty w Hostii tej. Tobie dziś w ofierze serce daję swe.
O, utwierdzaj w wierze, Jezu, dzieci Twe.

2. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak;
Kto się im poddaje, temu wiary brak;
Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę,
Że w postaci Chleba utaiłeś się.

3. Bóstwo Swe na Krzyżu skryłeś wobec nas;
Tu ukryte z Bóstwem Człowieczeństwo wraz;
Lecz w Oboje wierząc, wiem, że dojdę tam,
Gdzieś przygarnął łotra: do Twych niebios bram.

4. Jak niewierny Tomasz Twych nie szukam Ran,
Lecz wyznaję z wiarą, żeś mój Bóg i Pan,
Pomóż wierze mojej, Jezu, łaską Swą,
Ożyw mą nadzieję, rozpal miłość mą.

5. Ty, coś upamiętnił śmierci Bożej czas,
Chlebie Żywy, życiem Swym darzący nas; Spraw,
bym dla swej duszy życie z Ciebie brał,
Bym nad wszelką słodycz Ciebie poznać chciał.

6. Ty, co jak Pelikan, Krwią Swą karmisz lud,
Przywróć mi niewinność, oddal grzechów brud;
Oczyść mnie Krwią Swoją,
która wszystkich nas Jedną kroplą może obmyć z win i zmaz.

7. Pod zasłoną teraz, Jezu, widzę Cię;
Niech pragnienie serca kiedyś spełni się;
Bym Oblicze Twoje tam oglądać mógł,
Gdzie wybranym miejsce przygotował Bóg.

Podczas Mszy św. w uroczystość Bożego Ciała Papież wzywa chrześcijan, aby powtarzali we własnym życiu gest Jezusa · - See more at: http://www.osservatoreromano.va/pl/news/jak-lamany-chleb#sthash.M26VRzfm.dpuf

Uroczystość Corpus Christi

 

Dziś, w święto Bożego Ciała, rozważmy wspólnie głębię Bożej miłości, która sprawiła, że został On obecny pod sakramentalnymi postaciami...

 

Dziś, w święto Bożego Ciała, rozważmy wspólnie głębie Pańskiej miłości, która sprawiła, że został obecny pod sakramentalnymi postaciami i sprawia jakbyśmy na własne uszy słyszeli owe nauki kierowane do tłumu : Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, skaliste, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsce skaliste, gdzie niewiele miały ziemi ; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedne stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny (Mt 13, 3-8).

To Chrystus Przychodzi, 150, 1

Chciałbym, abyśmy po tych uwagach wstępnych uświadomili sobie naszą chrześcijańską misję zwracając oczy w stronę Eucharystii, w stronę Jezusa, który – obecny między nami – uczynił nas swoimi członkami : vos estis corpus Christi et membra de membro, wy przeto jesteście ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. Nasz Pan zdecydował się zamieszkać w Tabernakulum aby nas żywić, wzmacniać, przebóstwiać, aby dać skuteczność naszej pracy i naszemu wysiłkowi. Jezus równocześnie jest siewcą, nasieniem i owocem zasiewu: Chlebem Życia Wiecznego.

Ten stale odnawiający się cud Świętej Eucharystii ma wszystkie osobiste przymioty Jezusa. Doskonały Bóg i doskonały człowiek. Pan nieba i ziemi ofiaruje się nam jako pokarm w sposób najbardziej naturalny i powszedni. I tak oczekuje nas od niemal dwóch tysięcy lat. To dużo czasu, ale zarazem i mało. Ponieważ tam gdzie jest miłość, dni upływają szybko.

Przypominam sobie czarującą poezję galicyjską, jedną z pieśni Alfonsa X Mądrego. Jest to legenda o pewnym zakonniku, który w swojej prostocie błagał Najświętszą Maryję o to, aby choć tylko przez jedno mgnienie oka mógł zobaczyć niebo. Maryja Panna spełniła jego życzenie i poczciwy zakonnik został przeniesiony do raju. Kiedy wrócił, nie poznał nikogo z mieszkańców klasztoru: modlitwa, która jemu wydała się bardzo krótka, trwała trzy wieki. Dla kochającego serca trzy wieki to bardzo mało. W ten sposób tłumaczę sobie owe dwa tysiące lat oczekiwania Pana w Eucharystii. To oczekiwanie Boga, który kocha ludzi, który nas szuka i miłuje takimi jakimi jesteśmy – ograniczonych, egoistów, niestałych – a jednak, zdolnych do odkrycia Jego nieskończonej miłości i całkowitego poświęcenia się Jemu.

Z miłości i żeby nauczyć nas kochać, Jezus przyszedł na ziemię i został pośród nas w Eucharystii. Umiłowawszy swoich do końca ich umiłował; tymi słowami święty Jan zaczyna opisywać wydarzenia Ostatniej Wieczerzy – o czym wspomina także święty Paweł – wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał go i rzekł: To jest ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę. Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę." (1 Kor 11, 23-25).

To Chrystus przychodzi, 151

Procesja Bożego Ciała sprawia, że Chrystus staje się obecny w miastach i wioskach świata. Jednakże ta obecność – podkreślam – nie może powinna być sprawą jednego dnia, hałasem, który się słyszy i o którym się zapomina. To przejście Chrystusa przypomina nam, że powinniśmy odkrywać Go również w swoich codziennych zajęciach. Uroczystej czwartkowej procesji powinna towarzyszyć cicha procesja codziennego życia chrześcijanina, człowieka jak inni, ale szczęśliwego z powodu otrzymania wiary i Bożej misji życia w taki sposób, aby odnowić Orędzie Pana na ziemi. Nie brak nam błędów, małostkowości, grzechów. Bóg jednak przebywa z ludźmi i mamy być gotowi aby mógł posłużyć się nami, by Jego pochód między stworzeniami był nieprzerwany.

To Chrystus Przychodzi, 156

źródło: http://www.opusdei.pl/pl-pl/dailytext/uroczystosc-corpus-christi/