Abyś szedł przez życie z ogromną wiarą w Boga ale i w siebie i w ludzi.
Choć nie dowierzając do końca ani sobie ani ludziom.

Abyś szedł z ogromną ufnością ku Bogu, ale i ku sobie i ku ludziom.
Choć nie ufając bez granic ani sobie ani ludziom.

Abyś szedł z ogromną miłością do Boga, ale i do siebie i do ludzi.
Choć nie dając się nabierać ani sobie ani ludziom.

Abyś szedł z wrażliwością mimozy, choć nieustępliwością czołgu,
nie łamiąc się, nie poddając.

Gdy wiesz, że masz rację trzeba żebyś parł do przodu.

Żebyś był prosty jak gołębie, ale rozważny jak wąż,
bezpośredni jak dziecko, ale miał mądrość i ostrożność mędrca.

Żebyś był autentyczny, ale miał dystans do swojej spontaniczności,
był radosny, ale nie bez cienia smutku.