Niedziela w Kolegiacie Łukowskiej była też dniem promocji Domowego Kościoła. Do wstępowania do wspólnoty zachęcał moderator parafialny ksiądz Daniel Sałasiński, a członkowie Ruchu poprzez świadectwa głoszone podczas każdej Mszy, zachęcali do wejścia na drogę Domowego Kościoła jako alternatywy dla życia małżeńskiego.



Pewien hinduski bogacz zmarł i nagle obudził się w raju. Ku swojemu ogromnemu zdziwieniu w jednym z salonów zobaczył wspaniale przygotowaną wieczerze. Wyglądało to bardzo apetycznie. Nic dziwnego, że bogacz zapytał o warunki uczestniczenia w tej uczcie. „To wszystko niewiele kosztuje, tylko jedną rupię” – odpowiedział anioł ze służby. Ucieszył się z tego bogacz, miał jeszcze bowiem w oczach swoje ogromne ziemskie dobra. Kiedy jednak chciał wręczyć należność, powiedziano mu z politowaniem: „Niewiele nauczyłeś się na ziemi. U nas ważne są tylko te pieniądze, które podarowałeś”. Wtedy posmutniał bogacz, gdyż w jednej chwili stał się biedny. Uprzytomnił sobie, że nigdy nic nikomu nie ofiarował.

Zasmucony i zawiedziony był również bogaty człowiek, o którym opowiada dzisiejsza Ewangelia: A Jezus spojrzał na niego z miłością i odrzekł: „Idź sprzedaj wszystko co masz i rozdaj ubogim, a będzie miał skarb w niebie”. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem pokaźny majątek.

Słowa Jezusa o niebezpieczeństwie posiadania bogactw są niezwykle trudne do zrozumienia także dla nas. Warto, więc zastanowić się przez chwile nad dzisiejszą Ewangelią, nad tym, co Jezus chce nam przekazać i czego chce nas nauczyć na przykładzie bogatego młodzieńca.

Aby być prawdziwym uczniem Jezusa nie wystarczy tylko przestrzegać Bożych przykazań, pobożnie modlić się w kościele czy domu, ale Jezus wymaga czegoś o wiele ważniejszego. Nauczyciel zachęca nas byśmy Go naśladowali przede wszystkim w Jego ubóstwie, prostocie, pochylaniu się nad potrzebującymi, biednymi. A dziś mamy ku temu także wspaniałą okazję – wesprzeć dzieło Nowego Tysiąclecia. i to bez zadawania pytania: „co za to będę miał?”.

Jak czytamy w dzisiejszej Ewangelii poważną przeszkodą w naszej drodze do świętości jest bogactwo, są pieniądze i chorobliwe przywiązanie się do nich. Jezus przestrzega nas przed nieumiejętnym korzystaniem z tych bogactw. Chrystus nie potępia bogactwa samego w sobie, ale traktuje je jako coś, co zniewala człowieka. Nie pokaźne konto w banku, dobry samochód, nowoczesny dom, dobry sprzęt, dobrej jakości ubrania czy markowe ciuchy, są przeklęte, ale serce człowieka, które do tego przylgnęło i nic, prócz tego nie widzi. Niebezpieczeństwo bogactwa jest dlatego tak groźne, ponieważ skutecznie zamyka serce człowieka na potrzeby innych. Czyni ludzi egoistami, którzy żyją tylko dla siebie i dla zwiększającego się licznika na koncie w banku.

Zadajmy sobie dzisiaj pytanie: czy czasem nie jesteśmy niewolnikami tego, co z trudem może zdobyliśmy?

Dziś dzień, w którym w naszym kościele pragniemy promować gałąź ruchu światło życie – jaką jest domowy kościół. Za młodzieńcem z dzisiejszej Ewangelii powinniśmy zapytać: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Co mam czynić, aby być dobrym ojcem, mężem, Co mam czynić, aby być dobrą żoną, matką, księdzem, siostrą zakonną? Co mam czynić, abyśmy byli dobrą rodziną i małżeństwem?

Święta Matka Teresa z Kalkuty powiedziała: Naprawdę powinniśmy wszyscy zrozumieć, że miłość rozpoczyna się od rodziny. Każdego dnia coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że w naszych czasach największe dramaty mają swoją przyczynę właśnie w rodzinie. Coraz bardziej brakuje nam czasu na spoglądanie sobie w twarz, na przekazywanie sobie pozdrowień, na dzielenie się ze sobą chwilami radości, a jeszcze bardziej na to, by móc ofiarować to, czego najbardziej potrzebują od nas nasze dzieci, to czego mąż oczekuje od żony a żona od męża. I tak, z każdym dniem należymy coraz mniej do naszych rodzin a nasze wzajemne relacje są coraz bardziej ograniczone.

Nauczycielu dobry co mam czynić, aby nie zmarnować swojego powołania? Rodzina, tak jak ogród, potrzebuje czasu, uwagi i pielęgnacji, słonecznego światła śmiechu i afirmacji, deszczu trudności, chwili napięcia i niepokoju oraz poważnych dyskusji na ważne tematy, przekopania stwardniałego gruntu: rozgoryczenia, zawiści, nie wybaczonych uraz. W tym rodzinnym ogrodzie zaplanujcie obsianie siedemnastu grządek. Na pięciu grządkach pory: pora na wytrwałość, pora na uprzejmość, pora na pochwały, pora na pojednanie, pora na modlitwę; Na czterech grządkach niezapominajki nie zapominajmy być wierni w słowach i uczynkach; nie zapominajmy być niesamolubni; nie zapominajmy być lojalni; nie zapominajmy kochać się nawzajem; Na trzech grządkach dynie: jedynie tłumić plotki; jedynie tłumić krytykowanie; jedynie tłumić obojętność; Na pięciu grządkach przychodnik: przychodź na czas na szkolne przedstawienia, zbiórki harcerskie i mecze swoich dzieci; przychodź na zjazdy rodzinne; przychodź z lepszym nastawieniem; przychodź z nowymi pomysłami i determinacją, by je realizować; przychodź z uśmiechem. Jeśli zasiejecie i będziecie pielęgnować te "ziarna wartości" w waszym rodzinnym ogródku, zbierzecie obfite żniwo prawdziwej, świętej rodziny.

Nauczycielu dobry co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Ryszard Rynkowski swojego czasu śpiewał takie oto słowa:
Powiedz mi, Dlaczego z naszych domów wieje chłód ?
W dotyku klamek mieszka tylko lód?
A ludzi bliskich zamiast czułych słów Łączy tylko ten sam klucz,
Tu matka, a tam córka, zobacz, wspólny dom,
Dla obcych są tak miłe jak najczulsza dłoń,
Dla siebie takie obce, żadnych czułych słów.
Co je łączy ? Ten sam klucz,
Bo niebo jest w nas.
Sycimy się miłością, która cudza jest,
Grzejemy się w jej blasku, w ogniach obcych świec,
A nam przez gardło w domu nie chcą przejść
Zwykłe słowa: Kocham Cię.

Nauczycielu dobry co mam czynić, aby umocnić moją rodzinę? Co to znaczy, że rodzina jest Domowym Kościołem? Kościół jest wspólnotą, wspólnotą jedyną, szczególną. Mówimy, że jest to wspólnota Bosko - ludzka, ponieważ tę wspólnotę tworzą Bóg i ludzie. Rodzina jest wspólnotą osób, małżonków i dzieci przez nich zrodzonych, a ich spoiwem jest miłość. Ta prawdziwa miłość pochodzi od Boga. Dziś obserwujemy jak wiele jest zagrożeń dla naszych małżeństw dla rodzin. Dlatego potrzeba rodzinnej modlitwy. Potrzebne w domu jest miejsce przy stole gdzie rodzina może razem usiąść, porozmawiać, zjeść wspólnie posiłek. Potrzeba wspólnego bycia tu w kościele przy ołtarzu Chrystusa, przy stole, który nam on zastawia. Jest taki piękny obraz, który przedstawia Jezusa pukającego do drzwi, można powiedzieć drzwi naszych serc. Tylko z naszej strony potrzeba jednego, aby otworzyć te drzwi i wpuścić Chrystusa do mojego życia. Możemy to uczynić także przez wejście na drogę Domowego Kościoła.

Nauczycielu dobry co mam czynić, aby moja rodzina była święta? Papież Franciszek daje odpowiedź „Wszyscy jesteśmy powołani, by być świętymi, żyjąc z miłością i dając swe świadectwo w codziennych zajęciach, tam, gdzie każdy się znajduje. (…) Jesteś żonaty albo jesteś mężatką? Bądź świętym, kochając i troszcząc się o męża lub żonę, jak Chrystus o Kościół. Jesteś pracownikiem? Bądź świętym wypełniając uczciwie i kompetentnie twoją pracę w służbie braciom. Jesteś rodzicem, babcią lub dziadkiem? Bądź świętym, cierpliwie ucząc dzieci naśladowania Jezusa”.

Siostry i Bracia. Potrzeba nam czasami zawalczyć o naszą świętość, potrzeba czasami takiego impulsu by wyjść z szarości dnia codziennego, może z tak wielu spraw, które nam już spowszedniały. Potrzeba nam zawalczyć o nasze rodziny i małżeństwa. Dzisiaj przeżywamy kolejny Dzień papieski, pozwólcie, że zakończę to nasze rozważanie słowami św. Jana Pawła II, słowami modlitwy za rodziny:

Modlitwa Ojca Świętego Jana Pawła II w intencji rodzin:

Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi,
Ojcze, który jesteś Miłością i Życiem,
spraw, aby każda ludzka rodzina na ziemi przez Twego Syna, Jezusa Chrystusa,
"narodzonego z Niewiasty" i przez Ducha Świętego
stawała się prawdziwym przybytkiem życia i miłości dla coraz to nowych pokoleń.

Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżonków ku dobru ich własnych rodzin i wszystkich rodzin na świecie.

Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.

Spraw, aby miłość umacniana łaską Sakramentu Małżeństwa okazywała się mocniejsza od wszelkich słabości i kryzysów, przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny.

Spraw wreszcie - błagamy Cię o to za pośrednictwem Świętej Rodziny z Nazaretu - ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi mógł owocnie spełniać swe posłannictwo w rodzinach poprzez rodziny.

Przez Chrystusa Pana naszego, który jest Drogą, Prawdą i Życiem na wieki wieków.
Amen.

 

 
Kontakt dla małżeństw zainteresowanych uczestnictwem we wspólnocie DK zapraszamy do Ks. DANIELA SAŁASIŃSKIEGO, naszego moderatora.

Więcej zdjęć sukcesywnie będzie wrzucane tutaj:
https://photos.app.goo.gl/4rSkT7eYsE8iQUuZ9